Pluskwy są to niestety szkodniki niezwykle odporne na przeciwności losowe. Dowiodły tego, przetrzymując pożary, mróz i głód w Warszawie wyludnionej i zniszczonej po Powstaniu 1944 roku. Objawiły się i szybko rozmnożyły natychmiast po powrocie pierwszych mieszkańców stolicy.

PLUSKWY GNIEŻDŻĄ SIĘ W SZPARACH mebli drewnianych, w meblach tapicerowanych, w ramach obrazów, w listwach drzwi i okien, w szczelinach tynków, w gniazdkach elektrycznych, pod makatkami i kilimami wiszącymi na ścianie. Lubią miejsca ciepłe, ciemne i zaciszne.

PLUSKWY WĘDRUJĄ PO ŚCIANACH i rurach c.o. oraz przewodami wentylacyjnymi. Konieczne jest zatem staranne zalepianie wszystkich szpar i oblepianie gipsem rur w miejscach, gdzie stykają się z podłogą czy sufitem. Prócz tego spryskać jakimś środkiem na pluskwy kratki wentylacyjne, a w okresie wiosny i lata - futryny okien i drzwi balkonowych, aby uniemożliwić pluskwom przechodzenie od sąsiadów.

POŚCIEL TRZEBA UTRZYMYWAĆ W IDEALNEJ CZYSTOŚCI, codziennie ją wietrzyć, a jeśli czas pozwoli, to trzepać. Co 7-9 dni wszystkie podejrzane miejsca w tapczanach czy kanapach smarować mieszaniną nafty i maści rtęciowej lub oleju lawendowego albo samą naftą czy spirytusem denaturowanym. Jeśli wyjeżdżamy na choćby kilka dni, warto zastosować środki bardziej radykalne, np. zdezynfekować pustą skrzynię tapczanu preparatami owadobójczymi, działającymi na pluskwy (np. ASCYP 10 WP).

PLUSKWY NIE LUBIĄ ZAPACHU LIŚCI ORZECHA WŁOSKIEGO. Świeżo zerwane liście można układać w tapczanie, pod materacem łóżka lub nawet na materacu pod prześcieradłem, zabezpieczając je przed pobrudzeniem. Zwalczanie pluskiew to praca długa, nie zrażajmy się jednak i przez kilka miesięcy powtarzajmy zabiegi co tydzień.