Mimo że odzież starannie wytrzepaliśmy, mimo że wszystko było wietrzone i prane, zdarza się, że w domu spotykamy fruwające mole ! Jak pozbyć się moli ? Nie ma innej rady, jak ponowne, staranne i dokładne przeglądnięcie szaf i szuflad. Jeśli znajdziemy gdzieś ślady jajeczek czy larwy, natychmiast je usuwamy, miejsce to lekko zwilżamy i prasujemy bardzo gorącym żelazkiem przez grubą, lnianą zaparzaczkę. Można również podejrzane miejsca przetrzeć terpentyną.

Jeśli larwy odkryliśmy w dywanie, włączamy odkurzacz i starannie szczotkujemy. Następnie kładziemy na zanieczyszczonych częściach dywanu kawałek lnianego płótna zwilżonego wodą z octem, włączamy żelazko i silnie nagrzane trzymamy przez kilka minut w odległości 1-2 cm od zaparzaczki, aby nie przygnieść włosków dywanu.

Bardzo starannie trzeba też zabezpieczyć szafy przed inwazją moli. Odkrajać i wysuszyć skórkę z cytryny. Następnie wkładać ją do woreczków z gazy i wieszać w szafie, na ramiączku z ubraniami. W kieszenie wkładać kamforę, gałązki mięty, igły sosnowe, pędy kwitnącej macierzanki. Pachnie ładnie, a mole tego nie lubią. Farba drukarska również je odstrasza. Pakujemy więc zimowe rzeczy w świeże, pachnące jeszcze farbą gazety przed schowaniem do szafy.

Zawsze możemy również zastosować środki chemiczne na mole, jakich jest obecnie wiele w sklepach (np. spray na mole BROS czy Starwax, czy np. zapachowe kostki do powieszenia w szafie).

Mole należą do rodziny molowatych, obejmującej około 2000 gatunków, z których w Europie środkowej występuje około 100. Najbardziej znane, to:

Mól kożusznik

Jest to owad o barwie żółtej z czarnymi plamkami i rozpiętości skrzydeł do 12 mm, przy czym samica jest nieco większa od samca. Żyje około 20 dni i ginie niemal zaraz po złożeniu jaj. Dorosłe owady nie pobierają żadnego pokarmu. Samica składa jaja najchętniej na wszelkiego rodzaju futrach, jeśli ich nie ma - na tkaninach wełnianych. Ze złożonych jaj po 10 dniach lęgną się białe, z ciemną główką gąsieniczki, które od razu budują domek-pochewkę. Wyrośnięte larwy wędrują po ścianach i meblach w poszukiwaniu spokojnego miejsca na przepoczwarczenie się. Suche powietrze nie sprzyja rozwojowi owada i może właśnie dzięki centralnemu ogrzewaniu mole nie są już taką plagą jak niegdyś.

Mól odzieżowy

ma barwę żółtą, połyskliwą, rozpiętość skrzydeł - do 11 mm. Samice tego mola bardzo rzadko używają skrzydeł, latają tylko samce. Samica składa jaja głównie na tkaninach wełnianych. "Domki" gąsienic mola odzieżowego tworzą osłonę dla żerującej larwy i powiększają się w miarę przesuwania sie larwy na nowe miejsca żerowania. Rozwój trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy, w zależności od warunków klimatycznych. W sprzyjających warunkach, w ciągu roku mogą rozwinąć się aż 4 pokolenia moli. Przepoczwarczenie odbywa się wprost na tkaninie lub w oprzędzie. Mól odzieżowy nie jest już tak groźnym szkodnikiem dzięki wprowadzeniu włókien sztucznych i nowych środków chemicznych.

To najważniejsze ze spotykanych w Polsce moli, niszczących odzież, futra, dywany, wyroby filcowe. Ale spotykamy u nas mole żerujące na innych produktach. Przykładem może tutaj być mól ziarniak, czyniący szkody w magazynach zbożowych, podobnie jak mól zbożowy a właściwie mklik mączny, który nie jest molem ale ćmą z rodziny omacnikowatych. Podobnie, mylnie nazywany jest molem woskowym bardzo pospolity szkodnik plastrów pszczelich, który tak na prawdę nazywa się barciakiem.