Z gadów jadowitych spotyka się w Polsce jedynie żmiję zygzakowatą. Jadowitość żmij, tak jak i innych gadów, jest tym większa, im większe jest nasłonecznienie kraju, w którym żyją. Ukąszenie żmii w lipcu i sierpniu jest bardziej niebezpieczne niż w maju lub wrześniu.

Żmija jest koloru rudoszarego lub popielatoszarego - wzdłuż jej grzbietu biegnie zygzakowata ciemnobrunatna smuga. W szczęce górnej żmija ma 2 spiczaste zęby, wewnątrz których przebiega podłużna rurka (kanalik), połączona z gruczołem jadowym, znajdującym się za zębami. Gad ten, kąsając wydziela równocześnie jad, który wnika do rany.

W górach można spotkać żmiję na słonecznych zboczach, gdzie żyje w rozpadlinach skał, w jamach, pod pniami drzew itd. Na równinach natomiast, najczęściej w lasach o gęstym poszyciu, na łąkach, na torfowiskach lub bagnach. Żmija żeruje tylko w nocy. We wczesnych godzinach rannych i popołudniowych wygrzewa się na słońcu, w południe zwykle się kryje. Nie podrażniona nie atakuje nigdy. Zwykle jednak dzieje się tak, że człowiek, nie widząc jej, nadepnie na nią i wtedy żmija kąsa. Szczególnie groźne jest to dla dzieci - im młodsze jest dziecko, tym niebezpieczniejsze jest dla niego ukąszenie żmii.

Wkrótce po ukąszeniu można spostrzec w miejscu ukąszenia dwie punkcikowate ranki zadane zębami żmii. Obrzęk rozpoczyna się w miejscu ukąszenia, obejmując stopniowo coraz to większą powierzchnię, tak że po chwili obejmuje już całą kończynę (nogę lub rękę). Czasami obserwujemy nie tylko obrzęk, ale i krwawe plamy, a nawet całkowite obumarcie tkanek - gangrenę. Węzły chłonne w sąsiedztwie ukąszenia powiększają się. Oprócz tych objawów miejscowych obserwuje się, objawy ogólne. Jad, który po dostaniu się do krwi został rozniesiony po całym organizmie, wywołuje takie objawy, jak nudności, wymioty, pragnienie, pieczenie w jamie ustnej, gardle i przełyku. Chory odczuwa lęk, szybko oddycha, a zmierzona w tym czasie temperatura ciała jest obniżona. Stopniowo rozwija się osłabienie, duszność, senność i majaczenie. Czasami zjawiają się drgawki. W przypadkach śmiertelnych - śmierć następuje z powodu porażenia oddechu.

W tych przypadkach, w których zastosowano od razu właściwe leczenie, wyżej wymienione objawy ogólne i osłabienie stopniowo się cofają - nieraz w ciągu paru tygodni. Najpóźniej cofa się obrzęk tego miejsca, które zostało ukąszone przez żmiję. Leczenie po ukąszeniu musi być natychmiastowe, im wcześniej przystąpi się do leczenia - tym większa jest nadzieja uratowania go. Natychmiast po ukąszeniu należy nałożyć opaskę uciskową powyżej miejsca ukąszenia - na nodze powyżej kolana, na ręce powyżej łokcia. Opaska nie może pozostawać dłużej niż 2 godziny, w przeciwnym bowiem razie dochodzi do obumarcia (gangreny). Samo miejsce ukąszenia przemywamy wodą, a w razie jej braku śliną. Jad z ranki można wyssać ustami, pod warunkiem, że się nie ma rany na wargach ani w jamie ustnej. W celu odessania można postawić bańkę zwykłą lub ciętą. Na samą ranę można zrobić okład z amoniaku lub 1-2% roztworu nadmanganianu potasowego.

Wszystkie te zabiegi są bardzo ważne, ale najważniejsze jest możliwie szybkie wstrzyknięcie surowicy przeciw jadowi żmii. Wstrzykujemy ją podskórnie lub domięśniowo w okolicy ukąszenia. Surowica ta zawiera przeciwciała, które łącząc się z jadem - unieszkodliwiają go. Im wcześniej podamy surowicę - tym mniejsze będzie zatrucie organizmu jadem. W celu wypłukania jadu z organizmu podajemy choremu dużo płynów, najlepiej kawy lub herbaty. Musi on leżeć - nie wolno mu chodzić. Ukąszona kończyna powinna być unieruchomiona w specjalnej szynie. Osobę ukąszoną najlepiej odwieźć do szpitala, gdzie zostanie na obserwacji przez parę dni.