Przegryzają one cebulki tulipanów i dalii, podgryzają korzenie róż i czynią inne znaczne szkody. Ogrodnicy walczą z nimi, sypiąc w wykopane korytarze naftalinę w łuskach czy kulkach albo karbid. Wkładają tam również szmaty zmoczone naftą albo główki i ogony śledzi czy wędzonych ryb. Krety i nornice nie lubią także zapachu czosnku, który można sadzić między różami, tulipanami i daliami.

Bardzo skuteczne (i humanitarne) są też pułapki na krety, zakopywane w ziemi, w miejscu gdzie przechodzi korytarz wykopany przez kreta. Pułapka ta to krótka rurka z 2 blaszkami otwierającymi sie tylko do środka. Po schwytaniu kreta do takiej pułapki można go wywieźć w miejsce, gdzie nikomu nie będzie robił szkód (nie zabijajmy kretów - są pod ochroną).